Home » O kosmetykach i kosmetyce » Historia kosmetyków

Jeśli jesteś mniej lub bardziej statystyczną kobietą używasz kilkunastu różnych kosmetyków dziennie. Na dobry początek dnia – preparat do mycia twarzy, pasta do zębów, krem na twarz, podkład, pomadka, tusz do rzęs…aż do wieczornych przyjemności: demakijaż, tonik, żel pod prysznic, płyn do kąpieli, szampon do włosów, balsam do ciała… No i uzbierało się!

Czy to zdrowe? To zależy. Paradoksalnie wiele preparatów, które mają zapewnić nam urodę i dobre samopoczucie działa wbrew zapewnieniom producentów. Owszem włosy są bardziej lśniące, ale zaczynamy mieć problemy ze skórą głowy, usta fantastycznie błyszczą tymczasem zjadamy substancje szkodliwe dla naszego zdrowia.

Konwencjonalne kosmetyki międzynarodowych koncernów napakowane są toksycznymi substancjami, które mają działanie rakotwórcze, negatywnie wpływają na funkcjonowanie układu nerwowego i rozrodczego. W Polsce świadomość konsumentów jest coraz większa – producenci wprowadzają produkty opatrzone nazwami: eko, organic, herbal. Tymczasem analiza składów popularnych kosmetyków wskazuje, że z ekologią mają one niewiele wspólnego – wręcz przeciwnie.

Kosmetyki mogą być skuteczne i jednocześnie bezpieczne, ekologiczne i dostępne cenowo, zapewniać piękno i chronić nasze zdrowie. Tak w dużym skrócie przedstawia się przekaz krótkiego filmu The story of cosmetics, który prezentujemy na łamach Eko365.